Witam wszystkich Czytelników! Bez zbędnych detali, zapraszam do przeczytania artykułu.
HOCHSZTAPLER, TROLL CZY CZŁOWIEK Z MISJĄ?
Dziś zastanowimy się nad niezwykłą przypadłością pewnego sLekarza. Jest chorym na kghanizm tataskofobem, atenkofilem i żebrofobem a jednak sam leczy sLudzi. Jego przypadłości są nieuleczalne lecz jego genialne diagnozy zdobywają uznanie wsród największych krytyków sMedycyny, co sprawia iż jego poczekalnia codziennie zapełnia się tłumami sPacjentów. Ci, którzy zostali już zdiagnozowani wykazują euforyczną radość, co tylko wzmaga ciekawość pozostałych. Oto przed Wami doktor:Gordon Lameman Zapraszam!
<Shaphirca> Witam. Chciałabym przeprowadzić z Tobą krótki wywiad. Co ty na to, doktorku? Gordon Lameman Hehe, spoko aczkolwiek wiesz, nie jestem szczególnie popularny jeszcze.
<Shaphirca> A no właśnie, spróbujmy to zmienić! Powiedz mi więc na początek, dlaczego obrałeś mroczną ścięzkę hejtera? Gordon Lameman Bo widzisz, przeczytałem kiedyś taki tekst zwany Dezyderatą, autorstwa Maxa Ehrmana. I było w nim: Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść. Wziąłem to sobie do serca i staram się swoją prawdę wypowiadać jasno i spokojnie. Nadto, nie lubię głupoty, ignornacji i dyletanctwa. Cenię fachowość, pomocność i dobroć.
Gordon Lameman Możecie mnie nazywać hejterem, ale z mojej strony to wygląda tak, że dbam o pewien poziom merytoryczny. Gdy ktoś nazywa rząd złodziejem - chcę wiedzieć dlaczego. Więc wysłuchuję tępych i nieświadomych, a potem ich uświadamiam. To rodzaj kghanizmu <Shaphirca> Czyli zasadniczo wcale nie jesteś hejterem a jedynie "strażnikiem" poziomu kultury? Gordon Lameman Nie, nie poziomu kultury, gdyż ten celowo czasem zaniżam. Raczej poziomu merytorycznego. Co do kultury to uważam, że czasem trzeba się zniżyć do poziomu rozmówcy, aby uświadomić mu błąd. I jeśli wymaga to kilku k***w i ch***w to jestem gotów to zrobić, aby tą jednostkę uświadomić, a także przestrzec inne przed nadzianiem się na głupotę. Taką postawę staram się prezentować wszędzie - nie tylko w e-sim.
<Shaphirca> Faktycznie, ma to jakiś sens. I w ten sposób przechodzimy do sedna Twojej działalności: Doktor Gordon, leczy "tępych i nieświadomych", diagnozuje. Czy więc każda rozmowa to dla Ciebie swoista analiza, na podstawie której wydajesz diagnozę czy miewasz także zwykłe konwersacje? Gordon Lameman Oczywiście, że miewam zwykłe konwersacje. Np na końcu tej rozmowy nie mam zamiaru stawiać diagnozy, chociaż moje 'złe ja' podpowiada mi tu rodzaj wywiadomanii... Do zwykłych konwersacji należą także te na PW.
Swoich analiz osobowości dokonuję w wybiórczych momentach i artykułach, czy czasem na IRC. Muszę też zaznaczyć, że mają one głównie cel humorystyczny i tylko mimochodem próbuję przemycić naukę śmiania się z własnych przywar - czyli czegoś czego mi bradzo w polskim społeczeństwie brakuje.
<Shaphirca> W takim razie co z powiedzeniem, że "nie ma ludzi zdrowych, są tylko źle zdiagnozowani"? Zgadzasz się z nim? Gordon Lameman Oj, źle zdiagnozowani? Wiesz, wydaje mi się, że to powiedzenie na wyrost. Moje diagnozy mają charakter humorystyczny, eksponują tylko pewne przywary. Przywary to nie choroby, więc w realnym świecie trudno mówić o diagnozie. Ale w sŚwiecie, można z tą tezą się zgodzić, bowiem na każdą osobę znajdzie się taka diagnoza jak te, prezentowane w moich artykułach.
<Shaphirca> Czy masz jakiś wrogów, albo czy są ludzie których "hejtujesz" bardziej niż innych? Gordon Lameman Nigdy nikogo nie uważałem za wroga. I sprzeciwiam się nazywaniu krytycznych komentarzy 'hejceniem'. Są osoby na których artykuły spoglądam częściej i wyszukuję niedorzeczności, bowiem dały się poznać jako nie do końca świadome. Nie będę ich wymieniał, bo nie chcę robić reklamy ich artykułom - te osoby wiedzą o kogo chodzi. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że dla tych osób mogę być wrogiem, ale jest to wliczone w moją działalność i spotykam się z tym wszędzie. Z racji posiadania wiedzy w konkretnym kierunku zdarza mi się udzielać dość istotnych porad w różnych miejscach w Internecie i tam bardzo często z takimi 'wrogami' mam do czynienia. Podejrzewam, że to z zazdrości. Bo chyba zazdrość kieruje większością 'hejtów' w internecie. Zazdrość o iphone'a, o start do Kongresu, o suby, o umiejętności czy pieniądze
<Shaphirca> Istnieje jakiś dobry przepis na takich ludzi? Nie przejmować się nimi, przejmować, przeciwdziałać a może leczyć objawowo? Jakie medykamenty mógłbyś nam polecić? Gordon Lameman Nie ma uniwersalnego przepisu. Każdy musi zapytać siebie: czy mu to w czymś przeszkadza, czy przejmuje się tym na tyle i wreszcie czy ma na wystarczająco siły przebicia, aby takiego trolla zdławić. Nie każdy się do tego nadaje, bo niektóry osoby są bardziej wrażliwe, inne mniej. Ja w Internecie raczej należę do tych gruboskórnych i niejednokrotnie mam niezły ubaw, gdy ktoś próbuje zrobić sobie po mnie jakiś 'pojazd' Czasami lepiej zignorować, czasami rzeczowo wyjaśnić w czym tkwi błąd. Uniwersalnej rady tu nie ma.
Gordon Lameman A medykamenty? Tylko dwa: piwo i cycki. Nic więcej nie trzeba. I dlatego apeluję do kobiet! Gdy Wasz mężczyzna został mocno 'shejcony' w Internecie i widzicie, że jest przybity - przynieście mu piwo, zdejmijcie bluzkę (biustonosz też, jeśli nosicie). Zobaczycie - od razu poczuje się lepiej. Najlepiej dwa razy dziennie.
<Shaphirca> A od siebie dodatkowo polecam uśmiech Czy na zakończenie chciałbyś coś powiedzieć przyszłym i obecnym sPacjentom? Gordon Lameman Pozdrawiam serdecznie ekipę MON - nie wywalajcie mnie za obijanie się w murzynieniu! Drodzy sPolacy! Czuwajcie! Bo nie znacie ani dnia ani godziny, gdy doktor Gordon po Was przyjdzie!
Gordon Lameman I po co uśmiech? Kto będzie patrzył na twarz, gdy cycki są na wierzchu?
<Shaphirca> No wiesz doktorze, my kobiety nie koniecznie lubimy patrzeć na cycki Gordon Lameman Hmm, nie lubicie? To musi być jakaś choroba!
<Shaphirca> I na tym zakończymy, gdyż nasz doktorek pobiegł właśnie zdiagnozować wszystkie kobiety Powodzenia doktorze!
Wywiad przeprowadzony na kanale IRC #sas.kids dnia: 24.07.2012
In E-Sim we have a huge, living world, which is a mirror copy of the Earth.
Well, maybe not completely mirrored, because the balance of power in this virtual world looks a bit
different than in real life. In E-Sim, USA does not have to be a world superpower, It can be
efficiently
managed as a much smaller country that has entrepreneurial citizens that support it's foundation.
Everything depends on the players themselves and how they decide to shape the political map of the
game.
Work for the good of your country and
see it rise to an empire.
Activities in this game are divided into several modules.
First is the economy as a citizen in a country of your choice you must work to earn money, which you
will get to spend for example, on food or purchase of weapons which are critical for your progress
as a fighter.
You will work in either private companies which are owned by players or government companies which
are owned by the state.
After progressing in the game you will finally get the opportunity to set up your
own business and hire other players. If it prospers, we can even change it into a joint-stock
company and enter the stock market and get even more money in this way.
In E-Sim, international wars are nothing out of the ordinary.
"E-Sim is one of the most unique browser games out there"
Become an influential politician.
The second module is a politics. Just like in real life politics
in E-Sim are an extremely powerful tool that can be used for your own purposes.
From time to time there are elections in the game in which you will not only vote, but also have the ability
to run for the head of the party you're in.
You can also apply for congress, where once elected you will be given the right to vote on laws
proposed by your fellow congress members or your president and propose laws yourself.
Voting on laws is important for your country as it can shape the lives of those around you.
You can also try to become the head of a given party, and even take part in presidential
elections and decide on the shape of the foreign policy of a given state
(for example, who to declare war on).
Career in politics is obviously not easy and in order to succeed in it, you have to have
a good plan and compete for the votes of voters.
You can go bankrupt or become a rich man while playing the stock market.
The international war.
The last and probably the most important module is military.
In E-Sim, countries are constantly fighting each other for control
over territories which in return grant them access to more valuable raw materials.
For this purpose, they form alliances, they fight international wars, but they also have
to deal with, for example, uprisings in conquered countries or civil wars, which may explode on
their territory.
You can also take part in these clashes, although you are also given the opportunity to lead a life
as a pacifist
who focuses on other activities in the game (for example, running a successful newspaper or selling
products).
At the auction you can sell or buy your dream inventory.
E-Sim is a unique browser game.
It's creators ensured realistic representation of the mechanisms present
in the real world and gave all power to the players who shape the image of the virtual Earth
according to their own.
So come and join them and help your country achieve its full potential.
Invest, produce and sell - be an entrepreneur in E-Sim.
Take part in numerous events for the E-Sim community.